czwartek, 16 kwietnia 2015

Groszki w różu



Hej kochani !:)
Chyba pierwszy raz pisze post w trasie na telefonie, ciężka sprawa ;) Jestem wlasnie w drodze do Łodzi wiec śledźcie moj instagram i snapa (paulinyee) bo na bieżąco bede was zasypywać zdjęciami i filmikami ! Juz nie moge sie doczekać <3 Fajnie jak by mi sie udało spotkać kogos z was, ktos wybiera sie na Fashion Week albo mieszka w Łodzi ?
Co do stylizacji - lubię takie zwyczajne niby banalne połączenia które wyglądają z dodatkami w postaci masywnych butów, skórzanej ramoneski bardzo efektownie i wyróżniają sie na ulicy. W tym secie swietnie, buty sa jednymi z najwygodniejszych jakie posiadam, dlatego tez jestem miłośniczka tego typu ,,ciezko wyglądających '' platform. Spodnica w słodkie grodzki nadaje całości dziewczęcego uroku ;)
Czekam na wasze komentarze <3

Spodnica -cocktailshock.pl           Buty-elilu.pl         Bluzka - tally weijl      Kurtka- sheinside 







Cocktailshock.plcocktailshock.pl

wtorek, 14 kwietnia 2015

Yellow



Hej kochani <3!
Wczoraj miałam tak pracowity dzień że dzisiaj już jest godzina 10 a ja nie mogę wygrzebać się z łóżka.. Też czasem dopada was taki leń?  Pomału muszę zacząć się pakować, w czwartek z samego rana wyruszamy w trasę, a dokąd? Śledzcie na bierząco mój instagram, oraz snapa (paulinyee). Już nie mogę się doczekać, i jestem mega podekscytowana tym wydarzeniem, cieszę się jak dzidzia ;D!
Ale chyba na tym polega sekret bycia szczęśliwym człowiekiem, cieszyć się z każdego najmniejszego drobiazgu wtedy dostrzegamy więcej pozytywów niż inni dookoła. 
Wasze wczorajsze zakupione rzeczy na wyprzedaży już zostały wysłane, a na Paulinye-shop może jeszcze dziś wieczorem uda mi się wstawić wiosenne nowości. ;-)
Przejdzmy do stylizacji, nadaje się na cieplejsze dni ze względu na krótki top - mnie niestety zaskoczył wiatr i troszkę zmarzłam, ale w słoneczku było całkiem przyjemnie. Białe spodnie z wyższym stanem i lekka neoprenowa narzutka w żółtym kolorze sprawiają że czuć na zdjęciach wiosnę. Co do espadryli, mają one swoich miłośników jak i przeciwników więc zdania są podzielone. Ja osobiście je uwielbiam, są przewygodne więc zaopatrzyłam się w model marki Moschino który można kupić na Domodi.
Widzimy się w komentarzach! ściskam <3



Płaszczyk-lilo-shop       spodnie-klik       buty- Domodi       top-klik









poniedziałek, 13 kwietnia 2015

Miejski look w pastelowym odcieniu



Cześć wszystkim!
Bardzo się cieszę że wcześniejszy wpis został tak pozytywnie odebrany, będę starała się tworzyć coś podobnego częściej aby dać wam dawkę motywacji <3 A co myślicie o pomyśle spotkań o którym mowa była na facebooku?
Dzisiaj wracam jednak do stylizacji, zdjęcia nie są najlepsze ponieważ w pełnym słońcu mój aparat szaleje, mam nadzieję że go rozgryziemy i jakość będzie lepsza. Wczoraj pogoda była piękna a dzisiaj znowu przywitał mnie rano deszcz... a już cieszyłam się wiosną. Mam nadzieję że to chwilowe bo nie mogę się doczekać sukienek i lekkich setów na blogu. ;-)
Nie będę się rozpisywać co do stylizacji, dopiero wstałam a muszę pędzić na kurs prawa jazdy i ciężko mi skleić coś sensownego. Kolejne przyjemne lekkie połączenie, na wiosenne spacery które łączy ze sobą pastele i wygodę która teraz jest moim numerem jeden ze względu na to iż mam dużo spraw na głowie i jestem w ciągłym biegu. Jak przypadła wam do gustu ta stylizacja? Czekam na wasze opinie ;-)

Pojawiła się również wyprzedaż mojej szafy --> klik


 narzutka-signific.pl    spodnie-signific.pl     bluzka- Tally weijl     
okulary - Ray Ban    buty-butsklep.pl







sobota, 11 kwietnia 2015

Kiedyś i dziś

Wiele z was często pyta mnie o moją zmianę, o to jak schudłam i co skłoniło mnie do takiej zmiany.
Kiedyś był taki post ale dla tych którzy nie czytali zacznę wszystko od początku. Od urodzenia miałam wadę wzroku- zez zbieżny o kącie prawie 10 stopni... Jak ogromna była wada widać dokładnie na zdjęciach. Przez to że byłam ,,inna'' dzieciństwa nie wspominam dobrze, ile razy wróciłam z podwórka czy szkoły zapłakana nie zliczę. Zamykałam sie w swoim świecie, rysowałam, czytałam książki ;-) Nie miałam za wielu przyjaciół, ludzie na każdym kroku wytykali mnie palcami- co najzabawniejsze teraz już nikt nie drwi z tego jak wyglądam, mam większy szacunek od innych a tak naprawdę oprócz wyglądu nic się nie zmieniło... Nadal jestem tym samym człowiekiem, z tymi samymi wartościami i charakterem. Dlatego ja nauczyłam się nigdy nie oceniać ludzi, ani przysłowiowego ,, oceniania po okładce''. Rozmawiam z każdym, i wszystkich traktuję równo bez względu na to jak wygląda i co posiada- bo to co mamy najpiękniejsze tkwi w środku! Może to banalne ale ja w to wierzę i z takim przekonaniem idę przez życie. 

Przeszłam cztery operacje oczu, we Wrocławskiej klinice Eye Laser center. Mam dla wielu z was dobrą wiadomość, ponieważ zabieg korekty zeza można wykonać na NFZ. Niestety jest to kosztowna sprawa więc kiedyś nie mogłam sobie na to pozwolić a refundacja wprowadzona została dopiero od niedawna. 
Jak schudłam, ile i w jakim czasie?
Schudłam około 10 kg, nie prowadziłam żadnej rygorystycznej diety czy katujących ćwiczeń. Chudłam jakieś pół roku, aby uniknąć efektu jojo. Na początku pomogły mi trochę leki które zażywałam przez miesiąc, choruję na nerwicę lękową więc były to silne tabletki które powodowały u mnie brak apetytu (trittico, xanax). Po miesiącu je odstawiłam zgodnie z zaleceniami lekarza, i postanowiłam wziąć się w garść! Skąd we mnie było tyle motywacji ? Miałam dość użalania się nad sobą, oglądania zdjęć koleżanek i szklanek w oczach że ja tak nie wyglądam.. Nastąpił więc czas na zmiany. Dobrałam sobie odpowiedni makijaż, gdy schudłam odnalazłam swój styl i przestałam się krępować sukienek czy też spódnic albo kobiecych ciuchów. Wręcz przeciwnie- byłam tak szczęśliwa z tego co udało mi się osiagnąć że na każdym kroku nabywałam kolejny obcisły element szafy. Każdy z nas jest piękny na swój sposób, jednak nie każdy ma umiejętność podkreślenia swoich atutów i doboru odpowiednich czynników tworzących prawdziwego ,,Ja'', aby stanąć w lustrze i powiedzieć sobie - kurczę świetnie dziś wyglądam!
Jak wyglądało moje odżywianie, hmm..
Odstawiłam wszelkie napoje słodzone, gazowane i piłam tylko wodę. Nie jadłam żadnych słodyczy, jeśli chodzi o posiłki unikałam potraw tłustych i niezdrowych a Fast food-y omijałam szerokim łukiem.
Starałam się jeść pięć posiłków dziennie, ale  w mniejszych ilościach, ograniczając węglowodany i pod żadnym pozorem nie tykałam jedzenia po 19 !!
np. Śniadanie - owsianka
drugie śniadanie-  sok marchewkowy, jogurt naturalny
obiad- sałatka albo kurczak z kaszą gryczaną czy ryżem
podwieczorek- owoc
kolacja- kromka ciemnego pieczywa z szynką
Na początku było ciężko się przestawić, ale uwierzcie mi po pierwszym tygodniu poszło jak z płatka. Kwestia przyzwyczajenia ;D Takie odżywianie weszło mi w nawyk, człowiek od razu czuje się lepiej i lżej. Obecnie ? Jem większość rzeczy, pozwalam sobie na łakocie i pizzę oczywiście nie każdego dnia... ;-)
Co ćwiczyłam i ćwiczę?
Na początku były to ćwiczenia w domu-
-Mel B abs, pośladki, 10 minutowy trening brzucha
-przysiady (ok.100 dziennie)
-Zrobiłam połowę Aerobicznej szóstki Weidera
-brzuszki ( ok. 300)
- siłownia ( bieżnia, rowerek i inne podobne przyrządy)

 Ćwiczyłam w miarę swoich możliwości, 6 dni w tygodniu zostawiając jeden dzień na regenerację aby nie przepalić mięśni. Jak widać nie trzeba trenera personalnego aby schudnąć, można wiele fajnych ćwiczeń znalezć na YT. Swojego czasu byłam maniaczką wyszukiwania nowych ;D!
Na uda polecam najbardziej przysiady, wymachy nogami na leżąco czy też bieganie które wysmukla całe ciało. Jeśli macie problem z oponką, warto przejsć przez 6 weidera ;-) Jest ciężko ale efekty niesamowite!






Przeglądając te stare zdjęcia czasem sama nie mogę się nadziwić, jak bardzo się zmieniłam. 
Korekta wady wzroku jednak była moim największym spełnieniem marzeń, dała mi mega kopa i dużą dawkę wiary w siebie ;-) Wystarczy mocno czegoś chcieć aby zmienić na lepsze, być szczęsliwym człowiekiem i osiągnąć wyznaczone sobie cele. Po to jest życie aby sięgać po marzenia, są na wyciągnięcie ręki lecz nie każdemu się chce porządnie po nie schylić...
Wiele osób jest dziwnego przekonania że aby dobrze wyglądać i osiągnąc coś w życiu, trzeba mieć bogatych rodziców, albo sponsora czy też innymi dziwnymi sposobami zdobywać to czego pragniemy. Nie miałam pieniędzy, miałam za to chęć do spełniania siebie.
Mylne myślenie, ja nie miałam żadnego z wyżej wymienionych. Wychowałam się w niepełnej rodzinie, w ciężkim domu i przeszłam w życiu piekło o którym nie chcę pamiętać, ale nie wstydzę się tego. Od 17 roku życia utrzymywałam się sama, wcześniej też łapałam się prac dorywczych takich jak wykładanie towaru, zmywak byłam nawet na sezonówce w Holandii pracować przy polu ;D Aczkolwiek jestem dumna że udało mi się przebrnąć przez wszelkie przeszkody, że jestem dobrym człowiekiem i nie ma we mnie nienawiści pomimo tego jak bardzo ludzie mnie skrzywdzili.
Powinno się mówić o takich rzeczach, aby pokazać innym że można i warto się nie poddawać, wierzyć w to że można się odciąć od przeszłości i żyć tak jak chcemy bez względu na przeszkody.
Nikt nie mówił że życie jest czy będzie łatwe, ale wszystko tkwi w naszej głowie i sercu ;-) 
Co nas nie zabije to wzmocni, i nic nie dzieje się bez powodu.
Ściskam was mocno i mam nadzieję że komuś na coś się przyda moja dzisiejsza litania ;D
niżej zdjęcia obecne ;*














środa, 8 kwietnia 2015

New Balance 574


 


Witam was kochani po tygodniowej przerwie, czuje się jak by ten tydzień bez postów na blogu trwał wieczność! Niestety przez większość czasu w Legnicy okropnie padał deszcz co uniemożliwiło nam jakiekolwiek zdjęcia. Na święta pojechaliśmy do Niemiec a tam kolejny psikus- totalny brak internetu. Dzisiaj nareszcie usiądę i poświęcę cały wieczór na wasze wiadomości i odpowiedzi na komentarze, więc jeśli macie jakieś pytania piszcie proszę pod tym wpisem ;-) Na zdjęciach możecie zobaczyć jak po  zabiegu kearatynowym wyglądają moje włosy już po paru myciach.
Chyba nie muszę nikomu mówić że jestem uzależniona od butów... Podczas wyjazdu zaopatrzyłam się o kolejne dwie pary, a przed nim moim nowym nabytkiem były new balance 574 w kolorze różowym. Miałam kiedyś już pudrowe, jednak po czasie bardzo się zniczyły więc postanowiłam zamówić kolejne- jestem nimi zachwycona !<3
Stylizacja którą dzisiaj prezentuje jest fajną codzienną opcją na zakupy, czy wypad na miasto. Dobrałam śliczną neonową torbę która służy mi świetnie i do złudzenia przypomina O-bag a pare groszy zostaje w kieszeni ;-) Jasne jeansy, luzny t-shirt i skórzana ramoneska tworzą zgraną całość.
A wam jak się podoba ten set? 

zapraszam też na wyprzedaż szafy -tutaj


Buty-eastend.pl        spodnie-lilo-shop        t-shirt- reserved        torba-cocomoda.pl      kurtka-klik                  









czwartek, 2 kwietnia 2015

Keratynowe prostowanie

Jak wiecie wczoraj poddałam się po długim namyśle prostowaniu przy pomocy keratyny. Postawiłam jak zawsze na salon Paparazzi, uważam że to najlepsi profesjonaliści w moim mieście a Marcina który dba o moje włosy nie zamieniłabym nigdy na innego fryzjera <3 Niżej znajdziecie ogólne informacje na temat takiego zabiegu oraz zdjęcia przed i po.




Parę zdań od załogi salonu :
,,Jest to zabieg mocno odżywczy i regenerujący włosy zwłaszcza po obecnej długiej zimie, dzięki keratynie która za pomocą urządzenia przypominającego prostownicę wnika w głąb włosa chroniąc go nadając lśniący, zdrowy wygląd. Nie jest to zabieg chemiczny a keratyna marki Goldwell należy do jednej z lepszych przy czym jest mocno odżywcza. Efekt utrzymuje się na włosach nawet do 6 miesięcy, oczywiście przy odpowiedniej pięlęgacji i używaniu produktów które nie wypłukują keratyny, najlepiej specjalistycznych danej marki przy pomocy której był wykonywany zabieg.  Trzeba mieć na uwadze iż keratynowe prostowanie rozjaśnia włosy, zaleca się więc koloryzację po dwóch tygodniach od wykonania zabiegu.''


Co do moich odczuć, widać że włosy są o wiele bardziej zdrowe, wyglądają na grubsze. Oczywiście są tez bardziej lśniące i co najważniejsze- PROSTE. Codzienne prostowanie było dla mnie udręką, włosy odpoczną i będa spokojnie rosły bez katowania wysoką temperaturą. Zabieg jest czasochłonny zajął nam jakieś 3,5 h ale warto było wysiedzieć w fotelu dla tego efektu ;-) Włosy są również bardziej podatne na stylizację gdzie wcześniej ciężko było je ujarzmić...
Jeśli chodzi o cenę to wszystko zależy od gęstości i długości włosa, więc najlepiej jak zapytania będziecie kierować do salonu. Zostawiam was ze zdjęciami, jak wam się podoba efekt? 
Czekam na wasze opinie w komentarzach ;-)
















Kochana załoga paparazzi, Basia i Marcin !<3
Jeśli macie do nich jakieś pytania ---> klik